środa, 20 marca 2013

Padłam ze śmiechu...



Może nieładnie, ale padłam ze śmiechu i chichrałam się przez dłuższy czas,
co sobie przypomniałam scenkę rodzajową.

Niosę na rękach wyrywającego się i szybkiego jak strzała Oskara rudzielca.
Przede mną pcha się do pokoju Desta-sunia...

Z moich rąk wyślizguje się Oskar
i pięknym łukiem ląduje na plecach niczego niespodziewającej się Desty.

Desta z wrażenia dostaje przyspieszenia i galopem w lewo...
Oskar spada z niej na podłogę i w prawo śmiga do ciemnego kąta...

Wystraszona Desta z popłochem w oczach wpada na posłanie
a na pysku ma pytanie : Co to , co to było ??! ...

Oskar na wszelki wypadek siedzi w ciemnym kącie...

Reszta kotów rozpierzchła się jak stado wróbli.

Przez moment rzuciłam okiem, czy wszyscy cali i zdrowi i parsknęłam śmiechem....
To było takie śmieszne. :-)))




Desta i Oskar




Wiem, wiem, nieładnie z cudzego strachu , ale nie mogę, co wspomnę, to się turlam :-)))
Ten widok Oskara na Deście i oboje w dwie różne strony , nie mogę hihihihihihihi....




Z ostatniej chwili :

http://gastrinoma.blogspot.com/2013/03/witajcie-kochani.html


50 komentarzy:

  1. Krysiu wyobrażam to wszystko sobie. Ja też bym pękała ze śmiechu. A jaki kapitalny byłby z tego film. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie smiej sie, bratku, z cudzego wypadku.
    Biedna Desta! :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie - Ja też bym się śmiała - czasami zdarzają się takie śmieszne przypadki - szkoda że wtedy akurat pod ręką nie mam aparatu :)
    Miłego Dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pies i kot w jednym domu to zabawa murowana. Ja mam samekoty i też bywa zabawnie ,gdy je nagle jakiś szał psikusowania dopadnie. Do tego jeszcze mi tylko pieska potrzeba :-) . Ale się nie zarzekam . Serdeczności z rana.

    OdpowiedzUsuń
  5. To musiało zabawnie wyglądać :))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha, ha, próbuję to sobie wyobrazić :)))
    Dobrego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. i wcale ci sie dziwie.ja czasem jak widze jak kot wbiega do domu...snieg ma na łapkach..i wpada w poślizg na kaflach i zarzuca mu 4 litery,kołuje przez chwilę w miejscu...czasem wyrznie w ścianę...no nie moge ..dostaje głupawki i juz:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha, ale Desty mi szkoda, idzie sobie psina, a tu nagle nie wiadomo co ląduje jej na grzbiecie ;-)
    Pozdrowienia i głaski dla bohaterów historii :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha wcale Ci się nie dziwię:) Też pewnie bym zanosiła się ze śmiechu na taki widok. Biedna Desta:>

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też się chichrałam kiedy przeczytałam zdanie: Co to , co to było ??! ;))) Zobaczyłam wtedy minę suni ;))
    U mnie czasem tez zdarzają się takie sytuacje i nie mogę się powstrzymać od śmiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym to widzieć! :):):) Sama często chichram się jak głupia z mojego psa i kota, robią podobne dziwne manewry :) Serdeczności i miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kto by pomyślał, że taka duża Desta tak wystraszy się malutkiego Oscara :))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty się lepiej przyznaj po dobroci, że rzuciłaś kotem specjalnie...;o)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przynajmniej mieli o czym rozmyślać cały dzień...Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już sobie wyobraziłam całą scenkę i pękam ze śmiechu... chociaż, gdyby to mnie tak coś spadło na plecy... hmmm:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zabawna scenka !!! Uśmiałam się:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. HI, hi,hi- wyobrażam sobie Oskara i Destę. Czy kręgosłup Desty pozostał cały ?
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  18. Musiało to wyglądać faktycznie komicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przy takiej ilości zwierzaków to się powinno z gotowym aparatem chodzić, ale byłyby cudne fotki:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Kot i pies to dobrana para oczywiscie jesli mieszkaja pod tym samym dachem... kochaja sie... prawdziwie!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  21. Musiało być mega zabawnie :))
    P.S. piękny ten twój rudzielec.

    OdpowiedzUsuń
  22. Życie pisze najzabawniejsze scenariusze.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak często takie scenki są po prostu na tyle śmieszne, że nie da się nie śmiać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. :)) Ja też się uśmiecham z tego wydarzenia :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba jeszcze niejeden raz będziesz miała okazję pośmiać się ze swego zwierzyńca.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj Desta prawie zawału dostała a tu śmiechy i hihy :P Nie no też bym się śmiała :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Zabawny ten Twój zwierzyniec. Masz przynajmniej powód do uśmiechu i dobrze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. O jeju aż to sobie wyobraziłam :)
    Hahahah.

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zwierzęta dają dużo radości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Biedna sunia.... mam nadzieje, że nie ma żalu za ten Oskarkowy psikus...

    OdpowiedzUsuń
  31. Hehe, dobre;) Tez bym miala ubaw:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba też bym się śmiała ;-)) na pewno! Im więcej zwierząt, tym weselej ;-))

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękny ten rudzielec :)
    Ja miałam taką sytuację z psem i królikiem, i królik niestety odszedł na zawał ;/
    Ale króliki niestety tak maja ...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. przecież desta mogła zawału dostać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Desta jest przyzwyczajona do wyskoków Oskara...
      Jak to w stadzie...

      Usuń
  35. Kiedy mój piesio z kotem się ganiają, czy ona go znienacka pacnie po nosie, też się nie mogę oprzeć i się podśmiewam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. To faktycznie musiało wyglądać komicznie... :)

    OdpowiedzUsuń
  37. hi hi hi :D :D :D
    To musiałaś mieć ubaw :D
    A zdjęcie śliczne :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Napisałaś tak obrazowo, że też śmiałam się do rozpuku!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dla pieska i kotka to nie było zabawne. Pewno sie wystraszyły. Dobrze, że nikomu sie nic nie stało i po fakcie się można było pośmiać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Super razem wyglądają, wprost cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  41. musialo niezle wygladac, na mojej Tuni tez belgijskie koty sobie jezdzily, czaily sie na drzewie i spadaly jej na plecy i ujezdzaly przerazona Tunie jak byka!

    OdpowiedzUsuń
  42. Zapraszam do mojego bloga i fotozabawy

    OdpowiedzUsuń
  43. wasylissa3/20/2013

    Zazdroszczę ci tych kotów i psa. Wspaniałe są.

    OdpowiedzUsuń
  44. Szkoda że nie ma uwieczniania na "taśmie" Zostali by gwiazdami internetu.

    OdpowiedzUsuń
  45. Scenka z pewnością zabawnie wygladała :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...