niedziela, 23 września 2012

Konie, piękne konie












Piękne ? Nie zawsze....




29 komentarzy:

  1. piekne ,piekne,piewrsze zdjecie rzuca na kolana hiii

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Krysiu! Piękne, szczególnie wymowne pierwsze zdjęcie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie popieram akcji. Stop niehumanitarnym mordom, złym warunkom przewozu i podobnym rzeczom, ale dlaczego rzeźniom? Dlaczego akurat konie są uprzywilejowane - krowy i świnie można równie pokochać, można równie docenić ich piękno, a jednak nikt sie nie buntuje, tylko za przeproszeniem ze smakiem wpiernicza kotlety. konie też są jedzone i jest to równie cenione w sąsiednich krajach mięso co u nas bażancik czy jagnięcina...

    Rozumiem wegetarian, którzy negują wszelkie zjadanie mięska niezależnie od ich pochodzenia, ale tak wybiórczo, bo koniki ładne - nie.

    :)
    Cudowne zdjęcia, zwłaszcza to pierwsze faktycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. na mięso trafiają konie innej masy, z mniejszym urokiem "osobistym", którymi by się pewnie tak duzo ludzi nie przejęło... Te ze zdjęć wyżej zwykle dopiero po śmierci są sprzedawane dla jakichś ferm lisów, a całe życie sa eksploatowane na różnych wyścigach, wystawach, do ciągania bryczki, obcierają grzbiety pod siodłem lub służą głównie do rodzenia dzieci... To jest może być widziane jako równie brutalne...

      Usuń
    2. Babuś, nie chcę się z Tobą kłócić bo szanuję Twoje zdanie, chociaż różne ode mojego. Rozumiem Twoją argumentację. Lecz :)To nie tak. Nie dlatego są organizowane takie akcje i istnieją takie fundacje jak Tara czy Centaurus ratujące konie od rzeźni, że koniki to takie ładne zwierzątka. A świnki to już mniej.W naszej kulturze koń nie był zwierzęciem do uboju. Nawet taki perszeron był przeznaczony do ciężkiej pracy w gospodarstwie,a nie hodowany na mięso. Dla mnie to wielka podłość wyeksploatować zwierzęw ciezkiej orce, a potem wykorzystać jej ostatecznie zabijając.Uważam,że koń, który pracował ciężko na gospodarstwie do starości i choroby zasługuje na to by dożyć godnie kresu.To mu się należy za ciężką służę człowiekowi. I nie zgadzam się z tym, że gospodarzy do sprzedawania starych koni zmusza brak pieniędzy na utrzymanie zwierzęcia do jego naturalnej śmierci. W każdej takiej sytuacji zamiast sprzedać konia na kiełbasy można oddać zwierzę jednej z fundacji ratującej konie przed rzeźnią. Dlaczego więc tego się nie robi?

      TO mój pierwszy ostatni wpis pod tym tematem, nie chcę się wdawać w polemikę, bo nie zmienię swego zdania, a Ty pewnie tez będziesz się upierać przy swoim. Każdy ma swoje argumenty i niech tak pozostanie:)
      Zresztą każdy kto mnie zna wie,że w tym przypadku jestem bardzo radykalna w swych poglądach.Dla mnie koń nie jest zwierzęciem hodowanym do uboju i finito.

      pozdrawiam.

      Dlatego rzecz jasna jestem jak najbardziej za takimi akcjami jak ta powyżej.

      Usuń
    3. Jest pewne bardzo fajne forum - Krysiu, jeśli pozwolisz, wstawię link do jednego z wątków: http://www.parelli-info.waw.pl/forum/viewthread.php?thread_id=393&rowstart=0

      warto przeczytać - cały :) Bo są tam argumenty różnych stron i wbrew pozorom całkiem kulturalne :D

      Gospodarz, który ma już starego zwierzaka, przez długie lata z nim pracującego - naprawdę oddałby, nawet za darmo takiej organizacji, zamiast handlarzowi. Problem w tym, że wciąż ich jest za mało i nie mają pieniędzy na przejęcie wszystkich koni, które byłyby do wzięcia. Nagłaśniają tylko nieliczne przypadki, by zmobilizować ludzi do dawania pieniędzy, a czy tak naprawdę stać Cię na utrzymywanie konia? I wszystkich psów w schroniskach?
      Owszem - da się zaadoptowac parę zwierzaków, choćby wirtualnie, ale co z resztą? To nie takie hop-siup, jakby się niektórym wydawało. Miałam do czynienia z tematem z obu stron, dlatego nie daję się narwać tylko na hasła :)

      Nikuś - zrób test - wykonaj telefon do kilku fundacji i zaproponuj oddanie za darmo konia, bo stary i obawiasz się oddać go handlarzowi ;) I napisz ile z nich wyrazi zachwyt i gotowość przyjazdu po niego :)


      Nie chodzi o bronienie za wszelkę cenę swojego zdania, a o wymianę poglądów, bo moze akurat zdarzy się taki, który da do myślenia, jeśli nie nam, to komuś postronnemu?
      Pomoże znaleźć rozwiązanie?

      Usuń
    4. Babuś...ważny jest każdy najmniejszy nawet gest, każdy wpłacony grosz, który poprawia tragiczną sytuację.Masz rację,że fundacji jest ciągle zbyt mało, by zapewnić dom każdemu końskiemu staruszkowi.Codziennie jest kilkanaście telefonów do fundacji w sprawie oddania konia, a miejsc jest jak na lekarstwo.Dlatego zachwytu nie wyrażają, oj nie.Jednak naprawdę robią co mogą i chwała im za to.Ale warto próbować i warto dzwonić.Bo czasami się udaje znaleźć miejsce:)
      I też nie dają się narwać tylko na hasła, ale to właśnie HASŁA często budzą ludzkie sumienia.


      mła Babuś:)

      Usuń
    5. Tu się zgadzamy :)

      Teraz warto powalczyć o właściwe hasła i właściwie skierowaną energię, by rzeczywiście pomagać, ulżyć zwierzakom, a nie tylko "wysypywać zboże na ulice" ;)
      Buziaki wzajemne!

      Usuń
    6. Trzeba wspierać każdą pro zwierzęcą akcję. Dzisiaj bronimy koni, jutro krów i świń. Nie zmienimy świata w jeden dzień. Najpierw zastopujmy końskie rzeźnie, a może za jakiś czas uda się to samo z krowami, świniami czy drobiem.
      Argument o schroniskach i fundacjach jest... przepraszamy, ale śmieszny. One nie byłyby do niczego potrzebne, gdyby ludzie byli odpowiedzialni. Jeśli koń przepracował całe swoje życie w gospodarstwie to na starość należy mu się emerytura, a nie rzeźnia. Co znaczy, że chłopa nie stać na utrzymanie konia na starość? To jak z nim pracował, że go nie stać? To po co go brał?
      Zresztą praca koni w gospodarstwach to fikcja. Tam hodują je wyłącznie na rzeź.
      Bez konia nie byłoby dzisiejszej cywilizacji, nie byłoby postępu. Należy się temu zwierzęciu, jak każdemu, szacunek.
      w Polsce spożycie koniny jest śladowe, więc znowu zło czyni się tylko i wyłącznie dla kasy. Na eksport.
      Nie neguj zatem takiej akcji, bo tylko w ten sposób można coś zmienić w tym pełnym złych ludzi świecie.

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. To co Wy robicie Dario jest piękne, choc pytanie "jak pracował" i "po co go brał" jest bezzasadne.
      Równie dobrze mozna zapytać dlaczego zakłady pracy nie utrzymują swych dawnych pracowników, dlaczego ci nie mogą wyżyć godnie ze swych emerytur. Zwłaszcza samodzielnie.
      I tak jak większość ludzi obecnie pracuje na bieżące jedzenie i czynsz, tak i rolnikom niekoniecznie musi starczać na coś wiecej niż od pierwszego do pierwszego, nie mówiąc o końskich emeryturach.

      Co do fikcji - osobiście pociłam się z koniem przy pługu. Żadnego konia nie hodowaliśmy i nie znam nikogo kto by chodował na rzeź. Konie pracowały ciężko, ale były przyjaciółmi.
      Generalizowanie nie prowadzi ku rozjaśnianiu sytuacji...

      Usuń
    9. Generalizowanie? Tysiące koni wysyłanych rocznie na rzeź to jest generalizowanie!!!
      Konie przyjaciółmi na wsi? A kto wysyła je na rzeź? Mieszkaniec bloku w dużym mieście?
      Pytanie jak pracował i to drugie jest jak najbardziej zasadne. Każdego psa, którego bierzemy do siebie, obejmujemy dożywotnią opieką. Jeśli nas na taka nie stać nie bierzemy. Nie powołujemy do życia szczeniaków jeśli nie mamy dokładnego planu co z nimi zrobimy i jak. Gdyby każdy tak robił to nie byłoby bezdomnych zwierząt.
      Trzymanie koni na liście zwierząt rzeźnych jest barbarzyństwem i strasznie nas wkurza kiedy ktoś tego nie rozumie i neguje akcje przeciwko tej sytuacji. Prędzej czy później to się zmieni, bo w takim kierunku idzie nowoczesny świat.

      Usuń
    10. Jest pewna różnica między psem, a koniem - psy na wsiach też dożywają emerytury. Tylko że duży pies waży z 20 kilo, koń 800 - 1200.
      Utrzymanie psa, zapewnienie mu warunków lokalowych, karmy i opieki weterynaryjnej, a przede wszystkim wysiłku własnego włożonego w tę opiekę - zwłaszcza nad chorym - jest nieporównanie mniejsze. W mojej rodzinie i dziś są dwa takie "wyprowadzone z obiegu" konie - ale nie z roli się tam utrzymują. a z hodowli kotów i pracy etatowej. Normalny rolnik nie ma na to czasu.

      P.S świnie są mądrzejsze od koni - jakim prawem są szlachtowane na schabowe?
      Tak można w nieskończoność.
      Uważam, że nie ma co walczyć z wiatrakami, bo ludzie są ewolucyjnie drapieżnikami i mięso stanowi podstawę ich pozywienia, mimo wszelkich prób zastępowania go roślinnymi białkami, nie łatwo się to zmieni. Za to można zmienić system - zamiast wożenia do ubojni po ileś tam kilometrów, by mięso było "świeże", można np. powalczyć o mrożenie - co z tego, że gorsze w smaku? Za to zwierzęta mniej się nacierpią. I dotyczy to nie tylko koni, ale i świń i owiec i karpi i kur i WSZELKIEJ "żywiny".

      Usuń
    11. Kompletnie się nie rozumiemy. Dziad swoje baba swoje. Słabo nam kiedy słyszymy te bzdury o człowieku drapieżniku, co to biedak zemrze bez mięsa. Ręce opadają normalnie. Zakończmy tę bezsensowną dyskusję. Pożryjcie na wsiach i miastach wszystko co się rusza a na końcu siebie. Co za niesmaczna dyskusja!

      Usuń
  4. Piękne są zawsze, tylko ludzie niepięknie z nimi postępują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko to tak jak z jesienią u Ciebie - w przypadku niektórych koni trzeba to piękno dopiero odkryć, a inne zachwycają od razu ;) Zresztą - to dotyczy wszystkich gatunków, a ludzi w szczególności :D

      Usuń
  5. Śliczne koniki! Trzeba im pomagać!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś oglądałam filmik jak najpierw są wiezione ileś kilometrów, do rzeźni i zabijane. Smutne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham konie od zawsze. Przerażające jest to jak traktowane są przez ludzi przewożących je do rzeźni. Mało tego. Jak traktowane są przez niektórych dla zarobku. Było parę przykrych historii.Koniny nie zjem za nic, no chyba, żeby groziła mi śmierć głodowa. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwierzęta wspaniałe i piękne ... o wieków służą człowiekowi, a człowiek nie zawsze potrafi je traktować należycie.

    Jeśli macie FB to wejdźcie proszę na tą stronę;
    http://www.facebook.com/home.php?#!/RatujmyKonieZMorskiegoOka
    To jest zamęczanie koni na śmierć ..... powinno serce zaboleć :-(((

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma miejsca w XXI wieku na rzeźnie dla koni. One są tym samym co dla ludzi Auschwitz-Birkenau. Dosłownie. Człowiek spokojnie może funkcjonować bez jedzenia mięsa. Jestsmy tego najlepszym przykładem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesadziłaś z tym porównaniem!;( Przy całym szacunku dla zwierząt takie pisanie,że to dosłownie to samo to ..wstyd!!

      Usuń
    2. Wstyd i straszna głupota to zgadzać się na mordowanie koni! To jest kurwa wstyd!!!

      Usuń
  10. rodorek9/23/2012

    Ło matulu! Jakie cudne zdjęcia:) Każda akcja przeciw przemocy - czy to wobec ludzi, czy zwierząt - jest godna poparci...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham konie. Nie tylko te na Twoich zdjęcia.
    Wspaniale zwierzęta. Popieram akcję przeciw przemocy i mordowaniu koni.
    W życiu nie zjadłabym kiełbasy ani mięsa z konia.
    Gdy pomyślę o tych oczach, przepięknych oczach...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jem mięsa końskiego, ale jednak jestem mięsożerna, więc mam podobne zdanie do Baby, nie będę hipokrytką.
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowitą grzywę ma ten koń na ostatnim zdjęciu

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne konie, jesli nie trafiaja na stoly, trafiaja do konserw dla psow i kotow, taka jest niestety prawda, a juz szczegolnie nadprodukcja koni wyscigowych na CALYM swiecie robi swoje.

    Dla mnie bardziej kontrowersyjnym tematem jest znecanie sie nad konmi - szczegolnie tymi sportowymi (ujezdzenie! i rolkur!!!) oraz amerykanskimi z klas pokazowych, glownie tennessee walking.

    Pozdrawiam, zyczac uczestnikom dyskusji wiecej obiektywizmu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...