wtorek, 28 lutego 2012

Awaria

.
.
W niedzielę nie było u nas wody.
Jakaś rura doprowadzająca wodę pękła pod chodnikiem.
Dobrze,że zdążyłam nabrać wody,
to jakoś sobie poradziliśmy.

W tym roku były już dwie poważne awarie wodne.
A prąd , to wyłączają co chwila ... wrrrr...

A woda sobie płynęła po chodniku, po ulicy...









14 komentarzy:

  1. No tak,co najważniejsze-woda i prąd!Ale spróbuj nie zapłacić,to szybko zareagują!!Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kultekiewiczanka2/28/2012

      Współczuję ! Brak wody, to koszmar w mieście, a nawet u nas na wsi. Na wsi studnie ludzie pozawalali, jak wcześniej się nie nałapie, to trzeba niestety do sklepu iść po wodę. Gdy planowo ma nie być, to są wcześniej wywieszki, ale jak awaria, to wiadomo z nienacka.

      Usuń
    2. Beti tak to zawsze jest,
      że biednemu wiatr w oczy ...

      Usuń
    3. Kultekiewiczanka
      Ja mieszkałam 10 lat na wsi
      i tam woda w wodociągu była zawsze :-)))
      No może raz się zdarzyło.
      A w Elblągu ciągle coś ,
      Jak nie brak wody ,
      to nie ma prądu
      i tak na okrągło.
      Jestem zaskoczona.

      Usuń
  2. Krajobraz iście księżycowy! Piękna polska zima, nie ma co!

    Oświeć mnie proszę czy mogę tak ustawić, aby nie trzeba było wpisywać tych głupich haseł? Bo serio nie wiem:-(
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalogować się
      Pojawia się pulpit nawigacyjny.
      Klikam Ustawienia
      Klikam Komentarze
      Szukam pytanie: Kto może komentować ?
      Ja klikam na: każdy.

      Dalej szukam
      Pokaż weryfikację obrazkową dla komentarzy ?
      Klikam na: nie

      Moderowanie komentarzy : nigdy

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Tak mam ustawiony mój blog.

      Niby to ma wszystko chronić przed spamem,
      ale na razie nie mam czegoś takiego.
      Za to Ci ,
      którzy zaglądają nie mają problemów z wpisywaniem się.

      Ja sama osobiście unikam blogów,
      na którym jest kilka zabezpieczeń przed spamem.
      Nic to tak naprawdę nie daje ,
      a utrudnia życie wszystkim.

      Jak będzie coś nie tak,
      to może zastosuję jakieś zabezpieczenia,
      ale na razie nie widzę potrzeby.
      I oby tak dalej było.

      Usuń
    2. bardzo Ci dziękuję! Okazało się, że u mnie nie było to takie proste, znalazłam jednak wyjaśnienie tu: http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/weryfikacji-mowie-nie.html
      i mam nadzieję, że już ten problem mam za sobą:-)
      Nie wiem jeszcze jak zrobić, abym mogła odpowiadać na komentarze, tak jak u Ciebie, opcją "odpowiedz" - pewnie do tego tez dojdę:-)

      Usuń
    3. Idę sprawdzić, co Ci wyszło...

      Usuń
  3. Ale heca ;)
    A mnie to właśnie czeka .Jest jakaś awaria ,albo będą jakieś ograniczniki zakładać ,nie wiem . Ale jest ogłoszenie że za pół godziny ma nie być wody ,do północy albo do odwołania !
    Mam nadzieję że do rana zrobią . Masakra jakaś -/

    Od wczoraj rozkopali pół ulicy obok ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko !
      To współczuję ...

      Usuń
  4. A ja to mam za sobą. W grudniu przed świętami awaria wody była, potem pojawiła się w kranach brunatna breja, która pozatykała część rur. Przedmuchiwali, czy coś takiego... niewiele dało, ale woda sama rury już udrożniła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już ma się coś zepsuć ,
      to najlepiej w najmniej odpowiednim czasie.
      Ja w niedzielę planowałam sama sobie święty spokój.
      Popłynął rzem z wodą.

      A u Ciebie dobrze,
      że na święta nie zostałaś z tą breją w rurach...

      Usuń
  5. Współczuję tych awarii, normalnie jak za PRLu. Pamiętam z dzieciństwa ciągłe braki wody (beczkowozy podjeżdżające na osiedle) i prądu (siedzenie przy świecach). Od tego drugiego to przynajmniej większy przyrost naturalny był ;-)))))
    Najgorsze jak braknie prądu w czasie zimy, bo on jest potrzebny i do pieca gazowego i do pompki przy węglowym, brrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, z prądem to jest najgorzej.
      Ja też mam ogrzewanie gazowe i piec CO.
      Wszędzie pompki i nadmuch do CO.
      Bałam się tylko, aby nie w te najgorsze mrozy...
      Na szczęście było w porządku.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...