piątek, 26 sierpnia 2011

Niuniek

.
.
Niuniek to brytyjczyk, kot mojej synowej.
Jak był mniejszy, to witał się z ciekawością ze mną.
Nie widziałam go przez  jakiś czas.
Urósł, zmienił się , a gości wita na odległość :-)))




Albo w takiej odległości. Ani pogłaskać ani dotknąć.
Tylko baczna obserwacja , kto mu się wmeldował do domu.



11 komentarzy:

  1. Czyli zdziczał z wiekiem - zupełnie tak samo jak moje, identyczna sytuacja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty nie lubią zmian, w tym zmian ludzi. Psy jakoś pamiętają, zawsze mnie dziwiło, że pies którego widziałam jako małego kilka lat później mnie poznaje (bo np na obcych szczeka a na mnie nie, wiecie o czym mówię?)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swoją drogą, piękny kot..
    Zawsze uwielbiałam niebieskie i to mi nie mija :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chowa się jak nasz Gutek ;)
    Znaczy za rzadko tam bywasz ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wilddzik
    też mam wrażenie ,że zdziczał :-)))
    Barbarka
    wiem o czym mówisz.
    Tez mi się podobają niebieskie.
    Amyszko
    masz rację za rzadko tak jakoś bywam...

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba, rzadko odwiedzasz kota synowej :D... A szkoda, bo piękny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Abigail rzadko rzadko...:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Baczne obserwowanie z daleka. U nas też tak jest, ale tylko na początku. ;) Moja mama uwielbia niebieskie. Śliczne są.


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszko Niuniek do końca był nieufny :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Korciaczki
    niektórzy mają szczęście do urody :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...