środa, 24 sierpnia 2011

Idąc po chodniku

.
.
Idąc po chodniku dwa kroki od domu spotykamy nieziemskiej urody kota.
Nie wiem czy to ona czy on, ale kiedy zawołałam go,
to przybiegł radośnie i tak mnie walnął w kolano głową,
jakby chciał staranować na amen, taki był miziaty...


Pyszczek ma cudowny z tą czarną plamką...:-))) Jakby się ubrudził...
Wyglądał na domowego, biel była jaskrawo czysta.




7 komentarzy:

  1. Ale piękny!!! Można się zakochać :-) Na ostatnim zdjęciu wygląda na młodego kotka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, ten czarny nos wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny! rzeczywiście! I te oczy... :)! Niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie! Śliczny, młodziutki kotek. Rzeczywiście, oczy hipnotyzujące ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się też spodobał ten kotuś :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kocio -może on szukał nowej pańci ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Amyszko chyba ma swój domek...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...